sobota, 13 kwietnia 2013

Miłość, szmaragd i Indiana Jones

Komu w drogę, temu czas. Meksyk nie ma wielkości chusteczki do nosa jak San Cristobal, jest wielki jak sześć Polsk. Ruszyliśmy więc w kraj, w Meksyk, a konkretniej na początku w stan Veracruz. W samym mieście Veracruz byłam w zeszłym roku na karnawale. Stan Veracruz jest wielki i szeroki, a jego stolicą wcale nie jest Veracruz, a Xalapa, którą odwiedziliśmy tym razem. Xalapę rzadko widuje się na mapie turystycznych wypadów do Meksyku, a szkoda. Pierwszą rzecz, jaką usłyszałam o Xalapie to pogłoska, że Xalapa to takie San Cristobal, tyle że większe. Większe to prawda, bo Xalapa ma pół miliona mieszkańców. Są też wprawdzie góry, romantyczne kolonialne uliczki, duża scena muzyczna i oferta kulturalna, ale jak dla mnie tutaj podobieństwa obu miast się kończą. Spędziliśmy w Xalapie niesamowity tydzień i planujemy tu wrócić nie raz nie dwa, ale miłość ma się tylko jedną. San Cris <3

Xalapa jednak ma coś jeszcze. Okolice. Po pierwsze, małe klimatyczne miasteczka takie jak Coatepec i Xico, które leżą w odległości siedmiu i dwudziestu siedmiu kilometrów od miasta. Coatepec to jedno z meksykańskich Pueblos Magicos, jak również przemeksykańskie knajpki z muzyką son jarocho na żywo, ze spontanicznymi kilkunastoosobowymi zespołami i piosenkami, które trwają po 15 minut. Po drugie, przyroda! Zieleń instant, zieleń najzieleńsza w swojej zieloności! I dzikość rodem z Indiany Jonesa. Knieje, potoki, przepaście i zawieszone nad nimi linowe mostki. Plantacje kawy ukryte w cieniu lasów palmowych. To stąd pochodzi jedna ze słynniejszych meksykańskich kaw. Mówi się, że kawa z Chiapas to aromat, kawa z Xalapy to siła, a kawa z Oaxaci daje jedynie objętość. Najlepsza więc meksykańska kawa jest mieszanką wszystkich trzech. W okolicy Xalapy, na rzece La Antigua, w okolicy miasteczka Jalcomulco nakręcono również 2/3 scen do filmu "Miłość, szmaragd i krokodyl".


Niedzielny obiad w Xico.

Cascada de Texolo, nieopodal Xico

Cascada de Texolo, nieopodal Xico

Cascada de Texolo, nieopodal Xico

Cascada de Texolo, nieopodal Xico


Spontaniczny koncert w Xico.

Jalcomulco, rzeka La Antigua

Jalcomulco, przyjezdny Cygan w środowisku naturalnym

Jalcomulco, rzeka La Antigua

1 komentarz:

  1. piękne zdjęcia :)) od wczoraj czytam Twój blog :) i teraz jeszcze bardziej mi się marzy wyjazd do Mx! <3

    OdpowiedzUsuń