wtorek, 21 stycznia 2014

Zinacantan i św. Sebastian

Na świecie Blue Monday, a w Meksyku tyle okazji do fiesty, że aż żal, że nie można być wszędzie jednocześnie. Ja wybrałam się do miasteczka Zinacantan, by zobaczyć najdziwniejszy dzień św. Sebastiana w moim życiu. Byli mężczyźni przebrani za mech, murzynów, jaguary i za kobiety oraz było także... rzucanie się wypchanymi wiewiórkami. 

czwartek, 16 stycznia 2014

Dla kogo są parachicos? (Fiesta w Chiapa de Corzo cz.2)

W Chiapa de Corzo wciąż fiesta, biesiada i ogólna la vida es un carnaval. Po tygodniu panowania chuntaes na ulicznych przebierankach, miasto biorą w posiadanie parachicos. Panowie zrzucają damskie ciuszki, które nosili od 8 do 14 stycznia, i na kolejny tydzień ubierają drewniane maski, poncza i ciężkie kosmate czapy. Sama ich nazwa mówi, że robią to dla dzieci ("para" - dla, "chico" - dziecko), ale czy aby jest tak na pewno? Wpadłyśmy w Kasią w sam środek fiesty, by wśród wirującego konfetti i oparów michelady poszukać odpowiedzi na pytanie: "Para quien son los parachicos?" (Dla kogo są parachicos).

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Chuntás. O mieście, w którym przez tydzień wszyscy są kobietami

Takie rzeczy w Meksyku nikogo nie dziwią. Od kilkuset lat mężczyźni i chłopcy z miasteczka Chiapa de Corzo przez tydzień przebierają się za kobiety. Szalony korowód przechodzi przez miasto, od kościoła do kościoła. W kościołach zaś nie ma na tę okazję ław - jest za to miejsce na dzikie tańce!

Cały festiwal trwa w Chiapa de Corzo ponad dwa tygodnie. Od 8 do 23 stycznia ulice tego niewielkiego miasteczka w stanie Chiapas ogarnia fiesta, jakiej świat nie widział. Koncerty meksykańskich gwiazd, piwo sprzedawane na litry, trzy diabelskie młyny, baloniki na druciku, ale przede wszystkim także uroczystości religijne i miejscowe tradycyjne obchody, bo to dzięki nim festiwal w Chiapa de Corzo został
w 2010 roku wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Unesco. 

Ledwo co tu się kończy imprezowy Maraton Lupe-Reyes, a już wpada się w kolejną szaloną fiestę. Festiwal w Chiapa de Corzo opiera się na ramie poszczególnych świąt przypadających na ten okres: dnia św. Antoniego, dnia Jezusa z Esquipulas oraz dnia św. Sebastiana - patrona Chiapa de Corzo. Opiera się także na miejscowej legendzie o bogatej pani i jej chorym synku. To właśnie ta legenda jest, jeśli nie kanwą miejscowych zwyczajów z okazji festiwalu, to przynajmniej ich oficjalnym wytłumaczeniem. Jak więc legenda wyjaśnia te przebieranki mężczyzn w kobiece fatałaszki? Dlaczego mężczyźni odziani w tradycyjne kobiece stroje ludowe, wyszminkowani i wypacykowani dumnie defilują przez całe miasto?  

sobota, 11 stycznia 2014

8 filmów o Meksyku, które warto zobaczyć

8 filmów o Meksyku, które polecam zobaczyć, to moja subiektywna lista filmów o Meksyku. Lista jest czysta i oczywista, a filmy oraz napisy łatwe do zdobycia. Nie znajdziecie tutaj niezależnej produkcji z Queretaro, którą można było zobaczyć jedynie na przeglądzie w Oaxace w 2009 roku. Tym razem wybrałam filmy w miarę nowe, innym razem zrobimy przegląd retro klasyków kina meksykańskiego. Filmy z dzisiejszej listy są zrobione w Meksyku, produkcji lub współprodukcji meksykańskiej i traktują o Meksyku. Ten ostatni wyznacznik wybrałam jako ważący. Filmy z tej listy mają Wam pokazać Wam Meksyk, jaki jest, był, będzie.

1 "Rudo i Cursi" ("Rudo y Cursi", 2008)
Przepyszna komedia o dwóch braciach, którzy wyrywają się z typowej meksykańskiej wioski, by zasmakować wielkomiejskiego życia i kariery w Deefe. Film ma wszystko: grubego narco-dobroczyńcę, wiejskie wesele, gwiazdki Televisy, meksykański kult matki (todo para La Mama!) oraz dwóch oczywistych aktorów. Tak jak w Polsce w każdym filmie jest teraz morda Więckiewicza, tak w Meksyku mamy Gaela Garcię Bernala i Diega Lunę, dwóch najpopularniejszych aktorów młodego pokolenia, prywatnie dobrych kumpli. A i uwaga! Film zawiera lokowanie przeboju "Quiero que me quieras". Obejrzenie grozi uzależnieniem! To jeden z tych szlagierów, które były zrobione dla jaj, a ludzie biorą je na serio. Teledysk, który jest zbitą z muzyki ranchero i zawartości kanału Banda Max, leci teraz na tym kanale jako część ramówki na serio.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Maraton Lupe-Reyes - impreza, która trwa miesiąc

Meksykanie umieją się bawić. Słowa "fiesta" nie wymawia się tu nadaremno. Dziś cały Meksyk leczy kaca po najdłuższej z nich, która trwała... prawie miesiąc.  Maraton Lupe-Reyes, zaczyna się w Dniu Matki Boskiej z Gwadelupy (12 grudnia), a kończy się w Święto Trzech Króli (6 stycznia). Pomiędzy impreza zahacza o parę innych świąt, szczelnie wypełniając miesiąc okazjami do przechylenia tego czy owego...