czwartek, 3 stycznia 2019

Santo Toribio. Nowy patron nielegalnych migrantów

Granicę ze Stanami próbuje przekroczyć co roku 11 milionów nieudokumentowanych migrantów. Po drodze czeka na nich wiele niebezpieczeństw, z których straż graniczna wydaje się najmniej makabrycznym. Mogą oni trafić na nieuczciwych przemytników, złodziei, gwałcicieli, handlarzy ludźmi, sutenerów. Wrogiem okazuje się być też natura: dzikie zwierzęta, rwące wody Rio Grande, a także bezkres i gorąc pustyni.

Przed całym tym złem ma chronić modlitwa. Jako że o ten nielegalny przecież proceder może niekoniecznie wypada prosić Najświętszą Panienkę z Guadalupe, nieudokumentowani migranci znaleźli sobie swoich własnych świętych patronów. Pierwszy z nich kiedyś sam w przeszłości był przemytnikiem, jednym z tych dobrych. Inny był żołnierzem skazanym za pedofilię i morderstwo. Tylko jeden z patronów nielegalnego przekraczania granicy jest świętym uznanym przez Watykan. Nazywa się Toribio Romo. I za życia był gorliwym przeciwnikiem emigracji do USA.